Spacer śladem nowohuckich rzeźb plenerowych może być dobrym pomysłem na wakacyjne popołudnie. Rozsiane między blokami dzieła sztuki mają własne historie, a niektóre z nich wciąż skrywają tajemnice. Warto dowiedzieć się, kto i dlaczego je stworzył.
Szlak plenerowych rzeźb i instalacji nowohuckich prowadzi przez pięć nowohuckich dzielnic Krakowa. Tworzą go rzeźby powstałe głównie w latach 60. i 70. XX wieku jako efekt współpracy Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik”, Związku Polskich Artystów Plastyków i Stowarzyszenia Twórczego „Nowa Huta”. Miały przybliżać mieszkankom i mieszkańcom sztukę współczesną i upiększać osiedlową przestrzeń. Mijamy je każdego dnia, często nie wiedząc, że są dziełami uznanych artystów i elementem jednego z najciekawszych plenerowych zbiorów rzeźby w Krakowie.
- Kiedy zamieszkałam w Nowej Hucie, podczas spacerów coraz częściej zwracałam na rzeźby. Zaintrygowały mnie. Chciałam wiedzieć, kto je stworzył, skąd się tam wzięły i jakie historie się z nimi wiążą. Zaczęłam więc hobbystycznie zbierać o nich informacje. Z czasem ta zwykła ciekawość przerodziła się w bardziej systematyczne poszukiwania, których efektem było opracowanie szlaku – mówi Monika Kozioł-Sumera, obecnie kierowniczka Nowohuckiego Laboratorium Dziedzictwa.
Szlak powstał w ramach projektu zrealizowanego w 2018 r. przez Towarzystwo Ratowania Kultury w Nowej Hucie i Ośrodek Kultury Norwida dzięki dofinansowaniu ze środków Miasta Krakowa. W wyniku kilkumiesięcznej intensywnej pracy z archiwalnymi źródłami udało się ustalić twórców kilku rzeźb, którzy figurowali dotąd jako „autor nieznany”. Monika Kozioł-Sumera rozszyfrowała, że popularna „gitara” stojąca na Plantach Bieńczyckich to „Rozkwitająca” z 1976 roku, a jej autorem jest Józef Sękowski.
- Zaskoczyło mnie to, jak szybko znika pamięć o wielu nowohuckich rzeźbach – mówi kierowniczka Nowohuckiego Laboratorium Dziedzictwa. - Choć większość z nich powstała stosunkowo niedawno, w latach 60. i 70. XX wieku, w przypadku części z nich zatarła się pamięć o tytułach i autorach - dodaje.
Taką zagadką wciąż pozostaje na przykład rzeźba znajdująca się na placu zabaw na osiedlu Zgody. Czy przedstawia dziecko z piłką? A może to Bachus, który nawiązuje do znajdującego się kiedyś nieopodal baru „Bachus”? Na razie odpowiedź na to pytanie pozostaje otwarta.
Częścią projektu jest także wystawa składająca się z fotografii Krzysztofa Piły i Magdaleny Lis, grafik Joanny Styrylskiej-Gałażyn oraz projektu graficznego przygotowanego przez Delikatesy Projektowe. Towarzyszą jej wybrane rzeźby plenerowe wydrukowane w technologii druku 3D przez Artura Piechutę z firmy Zadar.pl. Wystawa po raz pierwszy została zaprezentowana w 2018 roku. Tego lata można ją znów oglądać w Kuźni Ośrodka Kultury Norwida na os. Złotego Wieku 14.
- Wystawa cieszy się dużą popularnością. Szlak nowohuckich rzeźb plenerowych zrobił się modny. Przychodzi do nas wiele osób zainteresowanych historią i życiem artystycznym Nowej Huty i ogląda ekspozycję – mówi Katarzyna Kosowska, kierowniczka klubu Kuźnia.
W ostatnim czasie w przestrzeni Nowej Huty pojawiło się kilka nowych rzeźb. Sukcesywnie udaje się również docierać do archiwalnych źródeł o tym ważnym elemencie dziedzictwa kulturowego Nowej Huty.
- Marzy mi się, aby każda rzeźba miała swoją pełną metryczkę, z prawidłowo ustalonym autorem, tytułem, datą powstania i historią. Wciąż udaje się odkrywać nowe informacje, dlatego wierzę, że z czasem uda się wypełnić kolejne białe plamy – mówi Monika Kozioł-Sumera.
Jednym z największych zaskoczeń podczas pracy nad szlakiem była także abstrakcyjna rzeźba znajdująca się w pobliżu ulicy Kleeberga, którą mieszkańcy nazywają „Omen 2”. Jak ustaliła Monika Kozioł-Sumera, w rzeczywistości jest to praca Wiesława Bielaka nosząca pierwotnie zupełnie inny tytuł. - Do dziś zastanawiam się, skąd wzięła się nazwa „Omen 2”. I skoro jest „Omen 2”, to gdzie właściwie jest „Omen 1”? To jedna z tych lokalnych zagadek, na które chyba nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi – mówi kierowniczka Nowohuckiego Laboratorium Dziedzictwa.
Mapkę Szlaku plenerowych rzeźb i instalacji nowohuckich i opis projektu można znaleźć na stronie internetowej Ośrodka Kultury Norwida w sekcji „Nowa Huta”, a wystawę można oglądać w Kuźni do 20 sierpnia 2026 r. Wstęp wolny.

































